fot: Wisła Puławy

Wiślacy odczarowali stadion w Puławach!

dodano: 17.07.2017

Od 23 października 2016 roku na kolejne zwycięstwo w meczu o stawkę na swoim stadionie czekali piłkarze Wisły Puławy. 15 lipca 2017 roku podopieczni Adama Buczka w końcu przełamali złą passę i w ramach rozgrywek Pucharu Polski pokonali Raków Częstochowa.

Puławianie doskonale rozpoczęli sobotni pojedynek. W 9′ piłka po strzale Alena Ploja odbiła się od słupka i wpadła do bramki strzeżonej przez Mateusza Lisa. Raków odpowiedział niespełna pół godziny później, a autorem wyrównującego gola był Adam Mesjasz. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

Po upływie godziny gry o swoim geniuszu przypomniał Sylwester Patejuk. Doświadczony ofensywny pomocnik odebrał piłkę jednemu z częstochowskich defensorów, po czym w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi I-ligowca. Problem Wisły polegał na tym, że na sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry na 2:2 trafił Adam Mesjasz. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Adama Buczka, a bohaterem Puław został Jakub Smektała.

„Duma Powiśla” w kolejnej fazie Pucharu Polski podejmie Pogoń Siedlce (22 lipca, godzina 18:00).

Wisła Puławy – Raków Częstochowa 3:2 (1:1)
Bramki: Alen Ploj 9′, Sylwester Patejuk 60′, Jakub Smektała 90′ – Adam Mesjasz 38′, 84′

Wisła: Penkowec – Sedlewski, Głaz, Poznański, Sulkowski, Smektała, Maksymiuk, Litwiniuk, Ploj (82′ Szczotka), Patejuk, Hirsz

Raków: Lis – Sołowiej (90′ Boateng), Duriska, Niewulis, Wójcik, Figiel, Łabojko, Wróbel (70′ Mizgała), Tomalski, Mesjasz, Czerkas (76′ Embalo)

Żółte kartki: Sebastian Głaz, Alen Ploj
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa).

Autor: BB

*

opony
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

mini ranking