Powiślak wyrzuca Motor za burtę Pucharu Polski!

dodano: 11.10.2017

Łukasz Giza przejął Powiślak Końskowola zaledwie trzy miesiące temu. 35-letni były napastnik pokazuje, że jako szkoleniowiec może odnieść podobne sukcesy, co w karierze zawodniczej. Do dziewięciu zwycięstw (wliczając poprzednie mecze Pucharu Polski) i trzech remisów, „Gizmen” dołożył sukces, o którym w Końskowoli będzie mówiło się przez kilka najbliższych dni. Po trafieniu Damiana Kopcia IV-ligowiec wyeliminował z rozgrywek Pucharu Polski LZPN lubelski Motor.

Od pierwszych minut Motor Lublin miał nieco więcej z gry i wydawało się, że szybko otworzy wynik tego meczu. W 8. minucie Paweł Kaczmarek z kilkunastu metrów wyraźnie spudłował. Po chwili przed idealną szansą stanął Konrad Nowak, jednak nie zdołał skierować piłki do siatki. Wreszcie nadeszła 20. minuta. Najpierw Kamil Leszczyński wybił piłkę zmierzającą do bramki. Próbował Artur Gieraga. Po chwili stoper stanął przed szansą na otwarcie wyniku. W szesnastce Leszczyński przegrał walkę o pozycję z Szymonem Kamińskim Piotr Kozłowski wskazał na 11. metr. Były obrońca GKS-u Tychy kopnął nad bramką. Z biegiem czasu spotkanie toczące się na coraz bardziej grząskim boisku wyrównywało się. W 38. minucie sam przed Leonem Otczenaszenko znalazł się Maciej Pięta, jednak polsko-ukraiński golkiper złapał tę próbę. Kamiński mógł zamknąć pierwszą połowę dobrym akcentem, lecz strzelił tuż obok słupka. Już w doliczonym czasie pierwszej odsłony Maksymilian Żuber udanie przejął zagranie Kamila Oziemczuka, uruchamiające stojącego przed pustą bramką Nowaka.

Marcin Sasal w przerwie dokonał aż pięciu zmian, co dość szybko przyniosło efekty. W 51. minucie lublinianie oddali pierwszy celny strzał w meczu. Bartłomiej Tkaczuk z 30 metrów nie zdołał jednak pokonać Michała Bickiego. Przyjezdni do końca meczu jeszcze kilkukrotnie zagrażali „Bibie” – mylili się jednak Marcin Michota i Kamiński, a liczne dośrodkowania ze stałych fragmentów gry padały łupem „Leszcza”, Bickiego i ich kolegów. Momentami motorowcy naprawdę dominowali. Niespełna pięć minut przed końcem Powiślak zadał cios, po którym podopieczni Sasala nie podnieśli się. Zmiennik Damian Kopeć przyjął piłkę na prawym skrzydle, od razu zagrywając ją w pobliże osi boiska. Nieniepokojony przez lubelskich defensorów 28-latek pokusił się o uderzenie, które wpadło w sam dolny róg bramki Otczenaszenki. Żółto-biało-niebiescy po straconej bramce nie schodzili już z końskowolskiej połowy. Podopieczni Łukasza Gizy radzili sobie z ich atakami i odnieśli historyczne dla siebie zwycięstwo.

W finale Pucharu Polski LZPN Powiślak zagra z Avią Świdnik.

Powiślak Końskowola – Motor Lublin 1:0 (0:0)
Bramka: Damian Kopeć 86′

Powiślak: Żuber (46 Bicki) – Wankiewicz, Grzegorczyk, Antoniak (44′ Kędra), Leszczyński, Banaszek, R. Giziński (53′ Sułek), Fularski, Kamola (69′ Przychodzień), Kłyk (90′ Salamandra), Pięta (53′ Kopeć).

Motor: Otczenaszenko – Michota, Gieraga (46′ Tadrowski), Kursa, Szkatuła (53′ Rak), Kamiński, Tymosiak, Kaczmarek (46′ Majkowski), Oziemczuk (46′ Korczakowski), Dziegielewski (46′ Tkaczuk), Nowak (46′ Kozban).

Żółte kartki: Kamil Leszczyński – Marcin Michota, Dmytro Kozban
Niewykorzystany rzut karny: Artur Gieraga 21′ (nie trafił w bramkę)
Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin).

Autor: AW

*

  1. antek napisał(a):

    trzeba zrozumieć wyżelowanych piłkarzy Motoru. mecz w środę w Końskowoli zimno i pada. idz jeden z drugim kibolu i graj w takich warunkach. I piszę to jako kibic Motoru którego kur*ica strzela

  2. koniec napisał(a):

    nie da się już tego normalnie komentować , wypadało by tylko bluzgać.Sasala czas z trenowaniem widocznie się już skonczył , nie ma od dawna wpływu na grę i nawet jak powie że mam w lidze punkt straty to nic nie zmieni , 11 kolejek 3 porażki i remis (6-0 to blamaż) do tego porażka w PP i to w Końskowoli….

  3. Komentator napisał(a):

    Jak to mówi komentator na stadionie Motoru…..Motor… 0, Wieś Konskowola 1, Motor-Konskowola 0:1…
    Buahahahha

  4. kibic napisał(a):

    wstyd i hańba. Ile zarabiają piłkarze motoru a ile powiślaka!

  5. Dynio napisał(a):

    Zarobki piłkarzy Motoru liczą koło 10 tysiecy,a Powiślaka? właściwie oni coś dostają za grę? Życzę Powiślakowi zwycięstwa w Pucharze,a Motoru kolejnej już odbudowy klubu,może fuzja z Lublinianką,albo z Zemborzycami

  6. michael napisał(a):

    P-ŚLAK is the best „Każdy to powie, P-ślak rządzi w REJONIE!!!” Wielkie brawa za awans i ogólnie dzisiejszą postawę, w tamtym roku dominacja Motoru wyraźna, ale dziś poza małymi fragmentami za bardzo nie było widać różnicy na boisku. Niezłego psikusa Nasi sprawili, na m-scu piłkarzy Motoru wstyd by mi było pokazywać się na mieście przez dobrych kilka dni, toż to Kompromitacja, może myśleli, że samo się wygra?! Buhaha!

  7. Motor napisał(a):

    mecz z Sandomierzem zaczyna przypominać mecz z Stalą w Rzeszowie. Jeśli nie wygrają skończy się wybuchem złości i eskalacją konfliktu.

opony
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

mini ranking