fot. Jakub Pecio (archiwum)

AZS AWF w doskonałym stylu żegna się z własnymi kibicami

dodano: 08.05.2016

AZS AWF Biała Podlaska w bardzo dobrym stylu pożegnał się ze swoimi kibicami. W sobotę podopieczni Dmitrija Tichona ograli na własnym parkiecie Czarnych Regimin aż 32:13 (13:3). Klasą dla siebie był Marek Kubiszewski, który… nie dał się pokonać ani razu.

Szczypiorniści z Białej Podlaskiej dwa tygodnie temu zapewnili sobie awans do I ligi. Tym samym spotkanie z Czarnymi Regimin nie miało już wielkiej stawki, jednak ekipa Dmitrija Tichona bardzo chciała zwyciężyć przed własną publicznością. AZS AWF Biała Podlaska celuje również w komplet punktów, zdobytych w rundzie rewanżowej. Póki co – miał ich na koncie dwadzieścia dwa z dwudziestu dwóch możliwych.

Od początku kapitalną partię rozgrywał Marek Kubiszewski, 33-letni bramkarz już kilka razy w bieżących rozgrywkach notował bardzo długie fragmenty z czystym kontem. Tym razem siódemka spod Ciechanowa na gola – zdobytego z rzutu karnego – czekała do 21′. W tym samym czasie Maksim Kruczkow i koledzy rzucili ich aż dziewięć. Po pół godzinie gry Biała wygrywała aż 13:3. Stracone do przerwy trzy bramki to oczywiście rekord tego sezonu.

Druga połowa była równie dobra w wykonaniu gospodarzy. Siódemka znad Krzny wciąż grała co najmniej dobrze w obronie, dokładając do tego jeszcze lepszą grę w przodzie. – Po przerwie nieco częściej kończyliśmy akcje kontratakiem – komentuje Marcin Stefaniec. Biało-zieloni zwyciężyli ostatecznie 32:13 (po raz drugi z rzędu bialscy golkiperzy skapitulowali tylko trzynastokrotnie!), w doskonałym stylu żegnając się ze swoimi kibicami. Ci swoich pupili we własnej hali zobaczą dopiero we wrześniu, gdy rozpocznie się sezon I ligi.

14 maja o 18:00 AZS zakończy sezon w Wieluniu, mierząc się z MKS-em.

POMECZOWY KOMENTARZ 

Marcin Stefaniec (zawodnik AZS AWF): – Przede wszystkim bramkarze zrobili super robotę. Z tego, co pamiętam, Marek miał 100% skuteczności. Siedemnaście obron na siedemnaście rzutów. Potem, po 20. minutach, wchodzili Damian Chmurski (75%) i Łukasz Adamiuk (63%). Goście często spieszyli się ze swoimi próbami, oddawali je z nieprzygotowanych pozycji. W pierwszej połowie ćwiczyliśmy pewne rozwiązania w ataku pozycyjnym, potem więcej biegaliśmy z kontrą. Spokojne spotkanie. Regimin przyjechał lekko osłabiony. My musieliśmy wygrać, to się stało. Czy nasza obrona i bramka są już na pierwszoligowym poziomie? Ciężko stwierdzić. Czeka nas okres przygotowawczy, będą sparingi z mocniejszymi rywalami. Wtedy będziemy myśleć, czy trzeba coś poprawić. Na razie skupiamy się na sobocie, potem czeka nas trochę przerwy. W czerwcu będziemy pracować, spora część lipca będzie wolna. Od sierpnia znowu wchodzimy w obciążenia.

AZS AWF Biała Podlaska – Czarni Regimin 32:13 (13:3)

AZS AWF: Kubiszewski, Chmurski, Adamiuk – Kieruczenko 6, Kruczkow 6, Antolak 5, Stefaniec 4, Rusin 4, Wasiłek 3, Warmijak 3, Wańkowicz 1, Chodur.
Karne:
Kary: 6 minut (Warmijak, Chodur, Wasiłek – po 2 min.)

Czarni: Krakowski, Romatowski – Dębiec 8, Poznański 3, Chyliński 1, Staniszewski 1, Klimowski, Miedzowski, Liszewski, Wiśniewski, Szymański.
Karne: 3/3
Kary: 4 minuty (Chyliński, Miedzowski – po 2 min.)

Autor: AW

*

opony
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

mini ranking